Kiedy kara ma sens

Umieść tutaj Twoją reklamę -

List, 6 lutego 2006, Kiedy kara ma sens

z Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jagiellońskiego, rozmawia Marcin Jakubionek

Co to jest kara?

Po pierwsze, aby można było mówić o karze musi istnieć powszechnie akceptowana norma, której naruszenie pociąga za sobą określone konsekwencje. A po drugie, musi istnieć jakiś świadomy podmiot, który za jej naruszenie wymierza karę. Kara ma zawsze charakter społeczny: musi być karzący i karany, który „dostaje za swoje”.

Można więc powiedzieć, że kara polega na tym, że „każdy dostaje za swoje”.

Taka przynajmniej jest istota kary opartej na zadośćuczynieniu. Pierwotnie wyobrażenie zadośćuczynienia określała zasada absolutnej symetrii, np. jeśli komuś zabiłeś żonę i teściową, to karą było zabicie twojej żony i teściowej. Prawo odwetu było powszechnie akceptowaną formą wyrównywania szkód. W plemionach „pierwotnych” zemsta była obliczana z matematyczną wręcz dokładnością. Gdy wrogowie zabili pięciu ludzi, w odwecie mordowano pięciu przeciwników, a szóstego zostawiano w spokoju. Nie musieli zabijać dalej, ponieważ śmierć piątego „wroga” wyrównywała „bilans energetyczny”. Wrogowie, mordując współplemieńców, zaburzyli harmonię we wszechświecie, a odwet pozwolił przywrócić zachwiany porządek. Najważniejsza funkcja kary sprowadzała się do przywrócenia równowagi, czyli każdy musiał dostać „za swoje”.

About the Author

Leave a Reply

You can use these XHTML tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <blockquote cite=""> <code> <em> <strong>